Praca z doświadczeniem traumy to jedna z najbardziej wymagających, a jednocześnie najbardziej delikatnych dziedzin pomocy psychologicznej. Osoba, która przeżyła wypadek, przemoc, stratę czy długotrwały stres, często nosi w sobie nie tylko wspomnienia, ale i ślady w ciele – napięcia, problemy ze snem, trudne emocje, poczucie odłączenia od siebie i innych. Dlatego tak ważne jest, aby proces leczenia nie stał się kolejnym źródłem cierpienia. Ośrodek 7 Uczuć w Zielonej Górze powstał między innymi po to, by pomagać w powrocie do równowagi w sposób uważny, bezpieczny i świadomie zaplanowany tak, aby nie dochodziło do retraumatyzacji.
Na czym polega trauma i dlaczego tak łatwo o retraumatyzację
Trauma psychiczna nie jest tylko wspomnieniem przykrej sytuacji. To głębokie doświadczenie, które przekracza możliwości poradzenia sobie w chwili, gdy się wydarza. Układ nerwowy zostaje wtedy przeciążony, emocje są zbyt silne, a poczucie bezpieczeństwa gwałtownie załamane. Skutkiem może być nadmierna czujność, wycofanie, lęk, obniżony nastrój, trudności w relacjach, a czasem także objawy somatyczne – bóle ciała, napięcia mięśniowe, dolegliwości żołądkowe czy kołatanie serca.
Retraumatyzacja to ponowne przeżywanie traumy w sposób, który nie wspiera zdrowienia. Może się zdarzyć, gdy:
- terapeuta zbyt szybko zachęca do opowiadania szczegółów trudnego wydarzenia,
- osoba nie ma w sobie jeszcze zasobów, aby poradzić sobie z przypływem emocji,
- brakuje poczucia bezpieczeństwa w relacji z pomagającym,
- pomijane są sygnały z ciała: napięcie, zamrożenie, odrętwienie, przyspieszony oddech,
- zostaje naruszona granica, np. poprzez presję, ocenę, pośpiech.
W takiej sytuacji zamiast ukojenia i ulgi pojawia się jeszcze większy lęk i poczucie, że „ze mną jest coś nie tak”. To może skutkować rezygnacją z terapii, zamknięciem się w sobie, a nawet nasileniem objawów. Dlatego w Ośrodku 7 Uczuć w Zielonej Górze praca z traumą zawsze jest oparta o poszanowanie tempa klienta, uważną obserwację reakcji organizmu oraz jasno określone ramy współpracy.
W praktyce oznacza to, że terapeuta nie „wydobywa” dramatycznych historii na siłę. Zamiast tego pomaga zbudować poczucie stabilności, uczy rozpoznawania i regulowania emocji, a dopiero później – tylko wtedy, gdy klient jest na to gotowy – dotyka trudnych wspomnień, i to w taki sposób, by osoba mogła w każdej chwili wrócić do poczucia tu i teraz.
Bezpieczna relacja terapeutyczna jako fundament pracy z traumą
Fundamentem skutecznej pomocy jest relacja, w której osoba doświadczająca traumy czuje, że może być sobą – ze swoim wstydem, złością, lękiem, smutkiem czy poczuciem winy. W Ośrodku 7 Uczuć kluczowe jest budowanie atmosfery, w której to klient jest ekspertem od swojego życia, a terapeuta towarzyszy mu z empatią i uważnością. Taki sposób pracy znacząco ogranicza ryzyko retraumatyzacji.
Bezpieczna relacja terapeutyczna charakteryzuje się tym, że:
- jest oparta na zaufaniu i wzajemnym szacunku,
- klient ma prawo do milczenia, przerwy, zmiany tematu,
- granice są jasno ustalone i jasno komunikowane,
- emocje nie są oceniane ani bagatelizowane,
- jest przestrzeń na mówienie „nie” i „tego jest dla mnie za dużo”.
Terapeuci pracujący w Ośrodku 7 Uczuć w Zielonej Górze zwracają szczególną uwagę na subtelne sygnały, które mogą oznaczać przeciążenie – na przykład nagłą zmianę tonu głosu, przyspieszenie oddechu, blednięcie, sztywność ciała, napięcie mięśni czy trudność z koncentracją. To ważne, ponieważ część reakcji na traumę dzieje się poza świadomą kontrolą. Jeśli terapeuta je ignoruje i zachęca do dalszego „wchodzenia w temat”, łatwo o niezamierzone pogłębienie cierpienia.
Dlatego zamiast koncentrować się wyłącznie na samej historii wydarzeń, duży nacisk kładzie się na kontakt z bieżącym doświadczeniem – z tym, co dzieje się w danym momencie w emocjach, myślach i ciele. Kiedy pojawia się nadmierne pobudzenie, terapeuta może zaproponować krótkie przerwy, łagodniejsze tempo, pracę z oddechem, ćwiczenia uziemiające lub skierowanie uwagi na to, co daje choć odrobinę ukojenia.
Ważnym elementem budowania bezpiecznej relacji jest także transparentność. Osoba korzystająca z pomocy w Ośrodku 7 Uczuć od początku wie, jakie są zasady współpracy, jak długo trwa sesja, czego może się spodziewać w procesie, a czego nie. Jasne ramy dają poczucie przewidywalności, a to niezwykle ważne dla kogoś, kto doświadczył silnej utraty kontroli.
Regulacja układu nerwowego – praca z ciałem w terapii traumy
Trauma jest doświadczeniem, które zapisuje się nie tylko w pamięci, ale w całym organizmie. Dlatego kluczowym elementem pracy terapeutycznej jest stopniowa nauka regulacji układu nerwowego. W Ośrodku 7 Uczuć w Zielonej Górze nie ogranicza się to do rozmowy. Uważność na ciało, oddech i sygnały płynące z wnętrza organizmu jest integralną częścią całego procesu.
Regulacja układu nerwowego obejmuje między innymi:
- pracę z uważnym oddechem – nie jako techniką „na szybko”, ale jako sposobem na łagodniejsze doświadczanie emocji,
- łagodne ćwiczenia uziemiające, czyli takie, które pomagają poczuć ciało, ciężar, kontakt z podłożem,
- świadome przełączanie uwagi między tym, co trudne, a tym, co neutralne lub kojące (tak zwane wahadłowanie uwagi),
- stopniowe oswajanie się z odczuciami, które wcześniej wydawały się nie do zniesienia.
Takie podejście pozwala budować wewnętrzną tolerancję na emocje i sygnały z ciała, zamiast je odcinać lub zalewać się nimi. Dzięki temu osoba stopniowo uczy się, że to, co dzieje się w jej wnętrzu, jest możliwe do uniesienia – pod warunkiem, że dzieje się to powoli, ze wsparciem i z poszanowaniem jej granic.
W praktyce sesja w Ośrodku 7 Uczuć może wyglądać na przykład tak, że zanim pojawi się pytanie o konkretne trudne wydarzenie, terapeuta zapyta, jak ciało reaguje na samą myśl o rozmowie. Zwróci uwagę na to, gdzie jest napięcie, czy pojawia się przyspieszone bicie serca, ucisk w gardle, zawroty głowy. Zamiast ignorować te sygnały, zostaną one potraktowane jako ważne informacje, które pomogą dobrać tempo i sposób pracy. Takie podejście zmniejsza ryzyko retraumatyzacji, ponieważ nie pozwala, by osoba została nagle zalana wspomnieniami bez odpowiedniego przygotowania.
Regulacja układu nerwowego wymaga czasu. Nie dzieje się w ciągu jednej czy dwóch wizyt. Jednak już sama świadomość, że można inaczej reagować na trudne wspomnienia – krok po kroku, z możliwością zatrzymania się w każdej chwili – jest dla wielu osób ogromną ulgą. To doświadczenie, które bywa pierwszym etapem odbudowywania poczucia wpływu na własne życie.
Stopniowe zbliżanie się do trudnych wspomnień – zamiast gwałtownego zanurzenia
Jednym z kluczowych elementów pracy z traumą bez retraumatyzacji jest stopniowość. W Ośrodku 7 Uczuć w Zielonej Górze unika się gwałtownego „wchodzenia w szczegóły”, jeśli układ nerwowy osoby nie jest na to gotowy. Podejście to można porównać do wchodzenia do chłodnej wody: zamiast skakać od razu na głęboką, zanurzamy się powoli, dając ciału czas na przyzwyczajenie.
Zamiast wymuszonego opowiadania w najmniejszych detalach o bolesnych wydarzeniach, terapeuta często zaczyna od:
- zbadania, jakie są obecne trudności – np. koszmary senne, lęk, napięcie, problemy w relacjach,
- poznania sposobów radzenia sobie, jakie osoba już ma (nawet jeśli wydają się „niezdrowe”, niosą ważne informacje o próbie ochrony siebie),
- wzmacniania zasobów – tego, co w życiu klienta daje choć odrobinę ulgi, kontaktu, poczucia sensu,
- wprowadzenia prostych narzędzi wspierających regulację emocji.
Dopiero na takim fundamencie możliwe jest zbliżanie się do samych wspomnień traumatycznych. Co ważne, w Ośrodku 7 Uczuć praca z doświadczeniem nie musi oznaczać wielokrotnego opisywania każdego szczegółu. Czasem wystarczy ogólne zarysowanie historii i skupienie się na aktualnych reakcjach – co dzieje się w ciele, w myślach i emocjach, gdy temat zostaje poruszony.
Przykładowo: osoba, która przeżyła wypadek samochodowy, nie musi od razu wracać do obrazu zdarzenia. Na początku ważniejsze może być przyjrzenie się temu, co czuje, gdy widzi samochód, wsiada do autobusu, słyszy dźwięk hamowania. W ten sposób praca koncentruje się na konkretnych, codziennych sytuacjach, które obecnie wywołują lęk, a nie na samej „rekonstrukcji” przeszłości. To podejście zmniejsza ryzyko ponownego przytłoczenia traumą, a jednocześnie realnie wspiera poprawę jakości życia.
Stopniowe zbliżanie się obejmuje także możliwość w każdej chwili wycofania się. Jeśli na sesji pojawi się za duże napięcie, terapeuta w Ośrodku 7 Uczuć zaproponuje powrót do tego, co neutralne lub kojące – np. skupienie się na oddechu, na odczuciu stóp na podłodze, na dźwiękach za oknem. Chodzi o to, aby osoba uczyła się, że nawet gdy dotyka trudnego wspomnienia, może jednocześnie pozostać w kontakcie z teraźniejszością.
Znaczenie poczucia sprawczości i wyboru w terapii traumy
Doświadczenie traumy bardzo często wiąże się z poczuciem skrajnej bezradności. Coś ważnego się wydarzyło – wypadek, przemoc, nagła utrata – a osoba nie miała wpływu na bieg wydarzeń. Dlatego w procesie zdrowienia tak istotne jest przywracanie poczucia wyboru i sprawczości. W Ośrodku 7 Uczuć w Zielonej Górze nie pomija się tego elementu – przeciwnie, staje się on jednym z filarów pracy, która ma chronić przed retraumatyzacją.
Przywracanie sprawczości w terapii przejawia się w wielu konkretnych szczegółach:
- klient może decydować, jak głęboko chce na danym etapie wchodzić w temat,
- ma prawo odmówić odpowiedzi na pytanie, jeśli czuje, że to za dużo,
- wspólnie z terapeutą ustala cele terapii i tempo pracy,
- jest zachęcany do tego, by mówić o swoich granicach i odczuciach dotyczących procesu.
To podejście różni się od schematu, w którym specjalista „wie lepiej” i narzuca kierunek. W Ośrodku 7 Uczuć terapeuta proponuje, ale nie wymusza. Dzięki temu doświadczenie terapii staje się przestrzenią, w której osoba stopniowo uczy się, że jej „tak” i jej „nie” mają znaczenie. To działa jak przeciwwaga wobec wcześniejszych przeżyć, w których granice były zignorowane lub brutalnie naruszone.
Ważnym aspektem jest także język, jakim mówi się o traumie. Zamiast stwierdzeń sugerujących słabość, używa się takiego sposobu mówienia, który podkreśla, że reakcje organizmu były próbą ochrony. Na przykład zamrożenie czy odrętwienie emocjonalne nie są oceniane, lecz rozumiane jako sposób przetrwania. Taka zmiana perspektywy zmniejsza poczucie winy i wstydu, które często utrudniają szukanie pomocy.
W praktyce wiele osób, które trafiają do Ośrodka 7 Uczuć w Zielonej Górze, mówi, że decyzja o rozpoczęciu terapii była trudna – towarzyszył jej lęk, nieufność, obawa, że znowu zostaną osądzeni lub niezrozumiani. Dlatego już pierwsze spotkania mają na celu zbudowanie poczucia, że tym razem jest inaczej: że można mówić tylko tyle, na ile jest gotowość, że nie trzeba niczego udowadniać, że tempo pracy zawsze będzie dopasowane do osoby, a nie do schematu.
Rola wsparcia społecznego i otoczenia w procesie zdrowienia
Choć terapia indywidualna odgrywa ogromną rolę w pracy z traumą, to proces zdrowienia nie odbywa się w oderwaniu od codziennego życia. Otoczenie – rodzina, partner, przyjaciele, współpracownicy – może albo wspierać powrót do równowagi, albo, często nieświadomie, pogłębiać cierpienie. W Ośrodku 7 Uczuć w Zielonej Górze zwraca się uwagę również na ten wymiar.
Często jednym z tematów pracy jest uczenie się komunikowania swoich potrzeb i granic w relacjach. Osoba, która doświadczyła traumy, może mieć trudność z proszeniem o pomoc, z mówieniem „potrzebuję przerwy”, „nie chcę o tym teraz rozmawiać”, „to dla mnie za trudne”. Terapeuta pomaga stopniowo budować umiejętność takiej komunikacji – w sposób, który jest możliwy i realistyczny dla danej osoby.
W niektórych przypadkach pomocne bywa także zaangażowanie bliskich – nie po to, by opowiadać im szczegóły przeżyć, ale aby lepiej zrozumieli, jak mogą wspierać, a czego unikać. Zdarza się, że rodzina w dobrej wierze namawia: „musisz o tym zapomnieć”, „inni mają gorzej”, „po prostu weź się w garść”. Takie komunikaty mogą jednak wzmacniać wstyd i izolację. Dlatego w Ośrodku 7 Uczuć kładzie się nacisk na psychoedukację – wyjaśnienie, czym jest trauma, jak działa układ nerwowy, skąd biorą się reakcje, które z zewnątrz mogą wydawać się „przesadne”.
Jednocześnie podkreśla się, że osoba po traumie ma prawo do własnego tempa i własnej drogi. Nie każdy będzie chciał rozmawiać o swoim doświadczeniu w rodzinie, nie każdy będzie gotowy zaangażować bliskich w proces. Najważniejsze, aby to klient decydował, co jest dla niego wspierające. Rolą terapeuty jest towarzyszyć w tych wyborach i pomagać w ich porządkowaniu.
Ośrodek 7 Uczuć w Zielonej Górze jest miejscem, w którym praca z traumą nie kończy się na samym gabinecie. W miarę możliwości omawia się także praktyczne kroki, które mogą pomóc w codziennym życiu – tworzenie drobnych rytuałów wspierających poczucie bezpieczeństwa, organizowanie dnia w sposób, który uwzględnia momenty odpoczynku, czy szukanie takich form aktywności, które sprzyjają kontaktowi z ciałem i emocjami w łagodnej formie.
Kiedy warto zgłosić się po pomoc do Ośrodka 7 Uczuć Zielona Góra
Nie zawsze łatwo jest samemu rozpoznać, że skutki trudnego doświadczenia wciąż są obecne w życiu. Czasem od zdarzenia, które wywołało traumę, minęły lata, a mimo to pojawiają się objawy, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się oderwane od przeszłości. Warto rozważyć kontakt z Ośrodkiem 7 Uczuć w Zielonej Górze, jeśli:
- po silnym przeżyciu trudno jest wrócić do codziennych aktywności,
- pojawiają się natrętne wspomnienia, koszmary senne, nagłe „przebłyski” scen z przeszłości,
- występuje silna bezsenność lub lęk przed zasypianiem,
- kontakt z określonym miejscem, dźwiękiem, zapachem wywołuje atak paniki lub nagły dyskomfort,
- pojawiło się poczucie odrętwienia emocjonalnego, jakby życie stało się odległe, nierealne,
- relacje z innymi stały się bardzo trudne – pojawia się nadmierna podejrzliwość, wycofanie lub wybuchy złości,
- ciało często reaguje napięciem, bólami, kołataniem serca bez wyraźnych medycznych przyczyn,
- doświadcza się silnego poczucia winy, wstydu lub przekonania, że „to wszystko moja wina”.
Jeśli którykolwiek z tych objawów jest obecny, a szczególnie jeśli utrzymuje się przez dłuższy czas, warto skorzystać ze wsparcia specjalisty. W Ośrodku 7 Uczuć można porozmawiać o swoich obawach już na pierwszym spotkaniu, bez konieczności szczegółowego opisywania całej historii. Celem nie jest natychmiastowe „wydobycie” wszystkich wspomnień, ale zrozumienie, z czym dana osoba przychodzi i czego najbardziej potrzebuje na tym etapie.
Kontakt z Ośrodkiem 7 Uczuć w Zielonej Górze to możliwość umówienia konsultacji, podczas której wspólnie z terapeutą można zastanowić się, jaka forma pomocy będzie najbardziej odpowiednia. Czasem wystarczy kilka spotkań, aby lepiej zrozumieć swoje reakcje i nauczyć się podstawowych narzędzi radzenia sobie. Innym razem wskazana jest dłuższa praca, zwłaszcza jeśli trauma miała charakter przewlekły lub była powiązana z wieloma różnymi trudnymi doświadczeniami.
Ważne jest to, że nie trzeba czekać, aż objawy staną się skrajnie nasilone. Można zgłosić się po pomoc wcześniej – wtedy, gdy pojawia się przeczucie, że coś jest nie tak, że pewne reakcje zaczynają przeszkadzać, a dotychczasowe sposoby radzenia sobie przestają wystarczać. Im wcześniej rozpocznie się pracę, tym większa szansa na to, że uda się uniknąć pogłębiania się trudności.
Dlaczego praca bez retraumatyzacji jest tak ważna
Dla wielu osób sama myśl o rozpoczęciu terapii bywa obciążająca. Pojawia się lęk: „czy ktoś mnie zrozumie?”, „czy będę musiał opowiadać o wszystkim od początku do końca?”, „czy to mnie nie zaleje?”. Dlatego w podejściu, które przyjmuje Ośrodek 7 Uczuć w Zielonej Górze, tak silnie podkreśla się ideę pracy bez retraumatyzacji. Chodzi o to, by proces leczenia nie powtarzał doświadczenia bezradności, nadmiernego napięcia i przekraczania granic, ale stawał się wręcz ich przeciwieństwem.
Praca bez retraumatyzacji ma kilka kluczowych celów:
- zapewnienie poczucia bezpieczeństwa psychicznego i fizycznego,
- wzmacnianie poczucia wpływu i sprawczości,
- szanowanie granic – w tym prawa do milczenia, pauzy, odmowy,
- zwiększanie świadomości reakcji ciała i emocji,
- powolne, stopniowe oswajanie trudnych doświadczeń, zamiast gwałtownego „otwierania ran”.
Takie podejście nie oznacza unikania trudnych tematów czy „zamiatania pod dywan”. Przeciwnie: daje przestrzeń, w której można zmierzyć się z tym, co boli, ale w tempie dostosowanym do możliwości organizmu. Dzięki temu osoba ma szansę doświadczać tego, że może pozostać w kontakcie z sobą, nawet gdy dotyka bolesnych wspomnień. To doświadczenie bywa przełomowe – zamiast poczucia, że trauma wciąż „rządzi” życiem, pojawia się rosnące przekonanie, że można ją stopniowo integrować, a nie tylko unikać.
Ośrodek 7 Uczuć w Zielonej Górze przywiązuje dużą wagę do ciągłego rozwoju i superwizji pracy terapeutycznej, aby jeszcze lepiej odpowiadać na potrzeby osób po doświadczeniach traumatycznych. Świadoma, odpowiedzialna praca z traumą to nie jednorazowa metoda, ale proces, który wymaga wiedzy, wrażliwości i gotowości do uczenia się. Właśnie dlatego wybór miejsca, w którym podejmie się terapię, ma tak duże znaczenie.
Dla wielu osób pierwszy kontakt z Ośrodkiem – czy to telefoniczny, czy mailowy – jest ważnym krokiem ku zmianie. To moment, w którym decydują: „nie chcę już dłużej mierzyć się z tym samodzielnie”. Przyjęcie takiej decyzji z szacunkiem, bez presji, bez oceniania, jest częścią podejścia opartego na unikaniu retraumatyzacji. Już na tym etapie ważne jest, aby osoba doświadczyła, że jej tempo, jej sposób opowiadania o sobie i jej granice są ważne.
FAQ – najczęściej zadawane pytania o pracę z traumą w Ośrodku 7 Uczuć Zielona Góra
Jak wygląda pierwsze spotkanie w Ośrodku 7 Uczuć?
Pierwsze spotkanie ma charakter konsultacji. Terapeuta pyta o aktualne trudności, o to, z czym dana osoba przychodzi, czego się obawia i czego potrzebuje. Nie ma obowiązku szczegółowego opisywania całej historii, zwłaszcza jeśli to zbyt obciążające. Celem jest przede wszystkim zbudowanie poczucia bezpieczeństwa i wspólne zastanowienie się, jaka forma pomocy będzie odpowiednia.
Czy będę musiał opowiadać o swojej traumie ze wszystkimi szczegółami?
Nie ma takiego przymusu. W podejściu stosowanym w Ośrodku 7 Uczuć w Zielonej Górze ważniejsze jest to, jak trauma wpływa na obecne życie, niż dokładna rekonstrukcja każdego szczegółu wydarzeń. Jeśli osoba jest gotowa, może stopniowo dzielić się swoją historią, ale zawsze w tempie, które jest dla niej możliwe do udźwignięcia.
Skąd będę wiedzieć, że terapia mnie nie retraumatyzuje?
Jednym z sygnałów jest to, że w trakcie sesji czujesz, iż możesz mówić „stop”, „to dla mnie za dużo”, „potrzebuję chwili przerwy” – i że terapeuta reaguje na to z szacunkiem. Ważne jest także, aby pojawiało się poczucie bezpieczeństwa, zrozumienia i możliwości regulowania swojej intensywności przeżywania. W Ośrodku 7 Uczuć duży nacisk kładzie się na uważność wobec takich sygnałów.
Ile czasu trwa terapia traumy?
Czas trwania procesu jest bardzo indywidualny. Zależy od rodzaju doświadczenia, od tego, jak długo objawy są obecne, od zasobów osoby oraz od jej gotowości do wchodzenia w pracę. Dla niektórych kilka lub kilkanaście spotkań wnosi znaczącą poprawę, inni potrzebują dłuższego wsparcia. Na początku terapii można wspólnie z terapeutą omówić wstępny plan i regularnie go aktualizować.
Czy praca z traumą zawsze wymaga konfrontowania się z przeszłością?
Nie w każdym przypadku konieczne jest szczegółowe wracanie do wydarzeń z przeszłości. Czasem kluczowe jest nauczenie się radzenia sobie z aktualnymi objawami – lękiem, napięciem, wycofaniem, trudnościami w relacjach. W Ośrodku 7 Uczuć możliwe jest zarówno podejście bardziej zorientowane na teraźniejszość, jak i – gdy pojawi się gotowość – stopniowa praca z przeszłymi doświadczeniami.
Czy mogę skorzystać z pomocy, jeśli nie mam pewności, czy to „na pewno” trauma?
Tak. Nie trzeba mieć diagnozy ani pewności, jak nazwać swoje przeżycia. Wiele osób zgłasza się po prostu z poczuciem, że „coś jest nie tak”, że pewne sytuacje wywołują zbyt silne reakcje, że trudno im funkcjonować jak dawniej. Rolą terapeuty jest pomóc zrozumieć, co się dzieje, i zaproponować formę wsparcia, niezależnie od etykiet.
Czy w Ośrodku 7 Uczuć pracuje się także z dziećmi i młodzieżą po traumie?
W zależności od aktualnej oferty Ośrodka, możliwa jest także pomoc dla dzieci i młodzieży, przy odpowiednim dostosowaniu metod do wieku i możliwości młodej osoby. Zawsze odbywa się to z poszanowaniem jej granic oraz we współpracy z opiekunami. Informacje na temat aktualnej oferty można uzyskać, kontaktując się bezpośrednio z Ośrodkiem 7 Uczuć w Zielonej Górze.
Jak mogę umówić się na konsultację w Ośrodku 7 Uczuć Zielona Góra?
Aby umówić się na spotkanie, można skontaktować się z Ośrodkiem 7 Uczuć telefonicznie lub mailowo – aktualne dane kontaktowe dostępne są na stronie internetowej placówki. Już podczas pierwszego kontaktu można krótko opowiedzieć o swoich potrzebach i ustalić dogodny termin konsultacji. Nie trzeba szczegółowo uzasadniać powodu zgłoszenia – wystarczy, że jest w Tobie chęć uzyskania wsparcia.
Czy praca z traumą może przynieść poprawę, jeśli od wydarzenia minęło wiele lat?
Tak. Trauma nie „przedawnia się” w organizmie – jej ślady mogą być obecne długo po zakończeniu trudnych wydarzeń. Jednocześnie praca terapeutyczna ma sens niezależnie od tego, ile czasu minęło. W Ośrodku 7 Uczuć spotykają się osoby, które dopiero co przeżyły silne zdarzenie, jak i te, które mierzą się ze skutkami dawno minionej przeszłości. W obu przypadkach możliwe jest stopniowe odzyskiwanie poczucia wpływu, kontaktu z sobą i lepszej jakości życia.